7 października 2010

Pierwsza Stalówka MNA



Statuetka przyznana Teresie Szymczak 1 października 2010 roku, przez Redakcję MNA, w dowód uznania za wybitny wkład w kształtowaniu oblicza MNA.

KOMUNIKAT - Opóźnienie

W roku 100 lecia Anina i 10.lecia MNA, z przyczyn obiektywnych, ukazał się tylko jeden numer. Redakcja czyni starania by ukazał się kolejny.
Wszystkich zainteresowanych przepraszamy i prosimy o jeszcze trochę cierpliwości.

MIĘDZY NAMI ANINIANINAMI – Marzec 2010



Pełny tekst w PDF udostępniony przez Bibliotekę Wawer

Janusz Gałda
MÓJ ANIN

Ogromnie się cieszę, że tak wielu gości przyjęło zaproszenie na tę wyjątkową, jubileuszową uroczystość, że możemy razem świętować wśród przyjaciół Anina urodziny
naszego osiedla.
Dzisiejsze spotkanie, odbywające się pod hasłem ANIN DLA MNIE WAŻNY doskonale wpisuje się w cykl całorocznych obchodów stulecia.
Przytoczę tutaj słowa, wypowiedziane przez Antoniego Gosławskiego w przemówieniu na XXV lecie powstania Anina, które nic nie straciły ze swojej aktualności. Jest rzeczą
dobrą, a nawet konieczną, aby ważne momenty w życiu społeczeństwa nie przepadały w niepamięci fali, ale akcentowane i podkreślane nabierały odpowiedniej wyrazistości
i pełnego znaczenia.
Takim momentem w życiu Anina, obok którego nie możemy przejść obojętnie, jest jego 100-lecie. To duży odcinek czasu, na który składa się praca na rzecz społeczności
anińskiej już paru pokoleń aninian. Ta praca zaczęła się od roku 1910, od momentu ostatecznego rozparcelowania dóbr wilanowskich przez hrabiego Ksawerego Branickiego i trwa do dnia dzisiejszego.
Anin zmieniał swój charakter - z osiedla letniskowego,jakim był na początku, przemienił się w osiedle domków jednorodzinnych, zatopionych w zieleni drzew, przez co stał się jednym z najładniejszych osiedli w Warszawie. Ocalona sosna stała się znakiem rozpoznawczym, co zauważył Jerzy Nowakowski, umieszczając sosnę w logo jubileuszu Anina.
Anin nie jest już podwarszawską miejscowością, a znaną i cenioną częścią Warszawy.
Jak wyglądało życie w dawnym Aninie ? Jeszcze raz oddam głos Antoniemu Gosławskiemu: dzięki ofiarności jednego z obywateli została wybudowana mała kaplica. Macierz Szkolna założyła w Aninie 4 klasową szkołę średnią, ze składek obywateli wybudowano w Aninie budynek poczty i budynek domu społecznego „Kasyna”.
Potem ze składek mieszkańców został wybudowany okazały kościół. Dziś życie społeczne i kulturalne prowadzone jest w budynku Klubu Kultury i nowej Dzielnicowej Biblioteki.
Na terenie osiedla znajduje się szkoła podstawowa i liceum ogólnokształcące, a wkrótce zostanie oddany kompleks sportowo-rekreacyjny z lodowiskiem i basenami.
W życiu Anina przez to stulecie działy się rzeczy ważne i doniosłe , a czasem i tragiczne – jak egzekucja ludności cywilnej Anina i Wawra w grudniu 1939 roku. Historia Anina została opisana w publikacjach książkowych, że wspomnę
tutaj książki Henryka Wierzchowskiego, Jana Czerniawskiego, Barbary Wołodźko- Maziarskiej.
Osiedle Anin nazywane jest „zielonym osiedlem”, „willowym osiedlem Warszawy”, ale chyba najbliższe sercu każdego aninianina jest określenie ANIN – OSIEDLE POETÓW. Bo właśnie tutaj, w Aninie, Konstanty Ildefons Gałczyński, Julian Tuwim czy ksiądz Jan Twardowski znaleźli niepowtarzalny „klimat”, który pozwolił im tworzyć wspaniałe – wzruszające wiersze. Anin był dla nich bliski, poznali jego piękno i stali się jego przyjaciółmi. Anin to nie tylko hasło w encyklopedii i punkt geograficzny, a przede
wszystkim ludzie, dla których Anin był ważny i jest ważny.
Ludzie, którzy niezależnie od tego, czy mieszkają w Aninie, lub mieszkali tu kiedyś, czy zauroczył ich „klimat” naszego osiedla, mają cząstkę Anina w swoim sercu i są Anina przyjaciółmi.
Takich przyjaciół Aninowi nigdy przez to stulecie nie brakowało, a pięknie ich ktoś kiedyś określił „Niematerialne skarby Anina”. Długo by trzeba było wymieniać te wszystkie osoby, które były zaangażowane w pracę dla Anina, albo swoją pracą sprawiały, że Anin stawał się znany.
Anin ma przyjaciół „nie tylko na ziemi, ale także i w „domu ojca”. Myślę, że nie jest dziełem przypadku, że właśnie w roku 2010, w roku naszego Jubileuszu, na ołtarze zostanie wyniesiony ksiądz Jerzy Popiełuszko, który w parafii w Aninie był wikarym na początku swojej drogi kapłańskiej i wielu parafian do dziś wspomina go bardzo serdecznie, tak samo, jak księdza prałata Wiesława Kalisiaka, który uczynił
bardzo wiele dla Anina i któremu jesteśmy dozgonnie wdzięczni.
Dzisiaj zostały wręczone pamiątkowe wyróżnienia „Zasłużony przyjaciel Anina” osobom, dla których Anin jest WAŻNY i wszyscy aninianie możemy być dumni, że mamy takich wspaniałych przyjaciół. Przedstawiony przeze mnie obraz przyjaciół Anina byłby niepełny, gdybym nie wspomniał, o „przyjaciołach zbiorowych”, a mam tutaj na
myśli Towarzystwo Przyjaciół Warszawy Oddział Anin, które to towarzystwo jest kontynuatorem Towarzystwa Przyjaciół Anina założonego już w 1911 roku. Towarzystwo jest organizatorem wielu lokalnych inicjatyw, obchodów i jubileuszy.
Stowarzyszenie Właścicieli Nieruchomości w Aninie, które jest kontynuatorem Zrzeszenia Właścicieli Nieruchomości powstałego w 1932 roku podobnie jak TPW włącza
się czynnie w życie społeczno - kulturalne Anina.
Dzisiejszy dzień jest niewątpliwie tym dniem, który na zawsze pozostanie w naszej pamięci. Pragnę wyrazić serdeczną wdzięczność wszystkim, którzy wspierali i wspierają
Anin. To radość i przywilej znać takie osoby i jestem przekonany, że to, co najlepsze i najpiękniejsze dla Anina jest jeszcze przed nim.
Podziękowanie za dziś zostawiam celowo na koniec, a jest ono szczególnie gorące, gdyż skierowane do tych, którzy dzisiejszą uroczystość przygotowali.
Składam je na ręce pani Marii Chodorek Prezes Oddziału Anin Towarzystwa Przyjaciół Warszawy i pani Lidii Szczytowskiej, Dyrektor XXVI LO im. Gen. H. Jankowskiego „Kuby”.

Serdecznie Państwu Dziękuję.