24 stycznia 2014

PIERWSZE DZIESIĘCIOLECIE ZA NAMI

Z Teresą Bojanowicz, Prezes Wawerskiego Towarzystwa Uniwersytetu III Wieku, rozmawia Barbara Mildner.


Skąd wziął się pomysł założenia uczelni dla seniorów?

Pomysł jej zorganizowania  pojawił się po raz pierwszy w Komisji Polityki Społecznej i Prorodzinnej Rady ówczesnej gminy Wawer z inicjatywy Stanisława Kaliciuka i mojej. Zostaliśmy poparci przez całą Komisję, której przewodniczyła wówczas Eugenia Pawłowska.
Wiosną 2003 r. utworzyliśmy czteroosobową grupę inicjatywną na rzecz zorganizowania uniwersytetu, w której skład weszły: Teresa Janota, Danuta Lipińska, Maria Pusz i ja. Wspólną cechą naszej czwórki było duże doświadczenie w pracy samorządowej oraz, co ważniejsza, wrażliwość na potrzeby społeczne i gotowość pracy do ich zaspokajania.
Mniej więcej w tym samym czasie Ewa Perz, nauczycielka nauczania początkowego SP 124 w Falenicy zorganizowała Dzień  Babci i Dziadka w swojej klasie. Pomysł tak się podobał, że seniorzy wyrazili pragnienie stałych spotkań. Ewa podjęła wyzwanie, organizowała regularne spotkania najpierw w szkole, potem w KK Falenica.

I postanowiliście połączyć siły?

Oczywiście. Grupa podjęła współpracę z Ewą Perz i  rychło wspólnie doszłyśmy do wniosku, że rzecz należy rozwijać w kierunku budowania wielokierunkowego programu, znaleźć stałe i odpowiednie miejsce, a  zwłaszcza  sformalizować to przedsięwzięcie dokonując rejestracji w KRS.

Proszę  zdradzić więcej szczegółów na temat Państwa działań.


Od wiosny 2003 do grudnia 2003 trwała praca poprzedzająca zebranie założycielskie stowarzyszenia  pn. Wawerskie Towarzystwo Uniwersytetu III Wieku. Nazwę wymyśliła Maria Pusz, logo wybrałyśmy wspólnie, znalazłyśmy znakomite miejsce, łatwo dostępne komunikacyjnie dla ludzi starszych - ówczesne Gimnazjum nr 103 przy ul Żegańskiej. Dyrektor Szkoły,  Andrzej Jachnik, wyraził pełne poparcie,  wręcz radość z naszej inicjatywy i udostępnił szkołę dla uniwersytetu. Nieodpłatnie!  Na etapie rozpoczynania działalności, gdy jedyne pieniądze pochodziły z naszych prywatnych kieszeni, była to wielka sprawa, jeden z warunków, żeby rzecz się powiodła.

Aż trudno uwierzyć, że kilka osób potrafiło zrobić tak wiele.

Dołączyli do nas inni pasjonaci. Na zebraniu założycielskim stowarzyszenia WTUTW, które odbyło się 5 grudnia 2003 r. komitet założycielski liczył 18 osób. Podjęliśmy uchwałę o powstaniu stowarzyszenia, przyjęciu statutu  i rejestracji w KRS. Ponadto Zebranie wybrało pierwsze władze organizacji - Zarząd: Ewa Perz - prezes, Teresa Bojanowicz, Teresa Janota i Andrzej Jachnik - wiceprezesi, Danuta Lipińska - skarbnik i Maria Pusz - sekretarz;  Komisja Rewizyjna w składzie:  Orest  Pęgierski - przewodniczący, Mieczysław  Czarnecki - z-ca  i Izabela  Konopka - sekretarz. Stowarzyszenie zostało zarejestrowane w KRS dn. 31 mar ca 2004. pod numerem 0000202244 Byliśmy  czwartym Uniwersytetem w Warszawie i pierwszym po naszej stronie Wisły.


To wszystko, to formalności, działania na papierze, a jak pozyskaliście studentów?

Od kwietnia do końca sierpnia 2004 roku pisaliśmy i drukowaliśmy materiały informacyjne,  rozprowadzaliśmy je po naszej Dzielnicy, na Pradze Płd., w Józefowie, wykładaliśmy wszędzie, gdzie w większej liczbie bywają seniorzy. W lokalnej prasie zamieściliśmy artykuły informacyjne. Ogromnie pomógł nam właściciel drukarni w Radości, pan Piechowicz, który nieodpłatnie wydrukował 3 tys. ulotek i kilkadziesiąt plakatów.

Jakie były rezultaty wszystkich tych zabiegów?

Pierwszy rok akademicki zaczęliśmy 6. - a może 8. października 2004 r. W skromnym wystroju, ale z Gaudeamus! Było nas 157 osób z budżetem nieprzekraczającym 5 tys. i planem działania na miarę budżetu. Wykłady, raz w tygodniu, we czwartki o godz. 17. Cały pierwszy rok opierał się na pracy społecznej - także wykładowców, wśród nich mieszkańców naszej Dzielnicy - Stanisława Kaliciuka, Andrzeja Krasnowolskiego, Ludwika Wardzyńskiego.

Nadeszły jednak lepsze czasy ?

To prawda. Potem było coraz łatwiej i lepiej - pozyskiwaliśmy pieniądze z dotacji i grantów. W 2006 roku uzyskaliśmy status Organizacji Pożytku Publicznego, co przełożyło się na pieniądze z odpisów podatkowych. Mogliśmy rozbudować ofertę programową. Po dwóch latach pracy, w 2006 r. zostaliśmy uznani za najlepszą organizację pozarządową i wyróżnieni Medalem Honorowym.

Gratulacje! A dzisiaj. Ilu studentów liczy uczelnia?

W 10-tym, 2013/2014 roku akademickim jest nas 278 osób.

Z pewnością większość kobiet. A panowie?

 12 % słuchaczy to panowie. Systematycznie ich przybywa i radość wielka, kiedy zapisują się małżeństwa i małżonkowie ,,starych” słuchaczek. Z tą liczbą zaliczamy się do uniwersytetów średniej wielkości. Nad wielkimi mamy tę przewagę, że ludzie u nas nie są anonimowi, mamy szansę znać się
a nawet zaprzyjaźnić. Dla seniorów jest to dość ważne. Z przedziału wieku - od 50-ciu kilku do 90 lat widać, że już jesteśmy dwupokoleniowi.

Jakie warunki trzeba spełnić, żeby zostać studentem Wawerskiego Uniwersytetu III Wieku?

Nowym członkom nie stawiamy żadnych żądań dotyczących wykształcenia. Słuchaczem może zostać każdy, kto osiągnął  wiek  emerytalny i wniósł  statutowe opłaty.

Ile czasu spędza student na Waszej uczelni?

Nasz uniwersytecki tydzień obejmuje 38 godzin zajęć stałych plus 6 godz. miesięcznie wykładów realizowanych na zlecenie - w muzeach: Narodowym, Historycznym i w Zamku Królewskim. Do tego: spotkania integracyjne-świąteczne i nie tylko, warsztaty artystyczne-kilkugodzinne na miarę potrzeb
i środków. Ponadto wyjazdy turystyczno-krajoznawcze - od marca do października, jedno i kilkudniowe po Polsce ale i poza granicami. Zagranicą najdalej na Zachód byliśmy w Paryżu, na Wschód - nad Bajkałem, na Północ - w Petersburgu, na Południe - w Pradze i Gruzji.

Poproszę jeszcze o kilka słów na temat programu uczelni.

Program ułożony jest w 4 bloki : edukacyjny obejmuje wykłady, lektoraty - 6 grup j. angielskiego i  jedna j. niemieckiego, naukę pracy z komputerem 3 grupy - mamy własną mini pracownię. Bardzo dużą wartość edukacyjną mają wyjazdy turystyczne. Blok samorealizacji przez sztukę i aktywność
w kulturze - obejmuje: warsztaty malarstwa, warsztaty śpiewu chóralnego, okazjonalne warsztaty decoupage i warsztaty malarstwa tuszem, tzw. chińskiego. Dzięki własnej kolporterce - ulgowe bilety do teatru i na koncerty.  Blok prozdrowotny obejmuje: zajęcia ruchowe-gimnastykę, basen i nordic walking oraz wykłady dotyczące problematyki zdrowia ludzi starszych. Blok integracyjno-społeczny obejmuje nasze spotkania integracyjne i program turystyczno-krajoznawczy.

Słyszałam, że możecie pochwalić się własnym biuletynem.

To prawda. Przed każdym semestrem wydajemy Biuletyn informacyjny Głos Sowy-aktualnie nr 18. Wydaliśmy również dwie większe publikacje, będące efektem konkursów: Moje 50-lecie i Opowieści Rodzinne.  
 
W roku 2014 obchodzicie okrągłą – 10 rocznicę istnienia uczelni.

Możemy obchodzić X-lecie, bo mieliśmy szczęście do fantastycznych ludzi i spotykaliśmy się z gotowością pomocy-ze strony naszego Urzędu, szkół i klubów kultury. I w tym sensie można powiedzieć, że Wawerski Uniwersytet jest wspólnym dziełem wielu osób pracujących i mieszkających w naszej Dzielnicy.

Dziękuję serdecznie za rozmowę. 
W imieniu redakcji MNA życzę wielu sukcesów przez następne co najmniej 10 lat.