3 czerwca 2014

M.E.CHODOREK - 50 lat przy ul. Alpejskiej

Całość, proszę kliknąć TU

Cały magazyn. Proszę kliknąć TU

__________


Żeby powiększyć proszę kliknąć w tekst

____________________

50 lat przy ulicy Alpejskiej*
Maria Ewa Chodorek

We wrześniu 2014 roku mija 50 lat bytności anińskiej szkoły średniej przy Alpejskiej 16. Uroczysta inauguracja placówki odbyła się w październiku 1964 r. prawdopodobnie w Dniu Edukacji Narodowej zwanym często Dniem Nauczyciela. Brałam udział w tej uroczystości, ponieważ właśnie wtedy podjęłam pracę nauczycielki biologii w XXVI L.O. im. gen. Henryka Jankowskiego „Kuby”. Ten patron przetrwał potem kilka zamachów stanu – prób zastąpienia go „kimś bardziej na czasie”. Pozostał do dziś. „Kuba” – to konspiracyjny pseudonim młodego chłopaka z Woli z czasów powstania warszawskiego. W randze generała brygady jako przewodniczący Społecznego Komitetu Budowy Szkół Tysiąclecia W.O.W. (Warszawskiego Okręgu Wojskowego) wybrał miejsce na budowę szkoły z internatem i położył kamień węgielny pod fundamenty liceum. Zmarł w 1959 roku na białaczkę mając zaledwie 37 lat.

Zwykle na pytanie, gdzie chodziłaś do ogólniaka? (lub podobne) nasi absolwenci mówią „do Kuby”. Zaczynają się wspominki – ludzi i faktów, często różnie pamiętanych, ale do dziś żywych. Szkoła bowiem jest miejscem magicznym, gdzie w niezmienionym kształcie zachowała się nasza młodość. Znów wydaje się, że nigdy nie jest na nic za późno, że zawsze można zdać poprawkę z życia lub przezimować jeszcze raz w tej samej klasie.

Obecnie, gdy liceum i gimnazjum im. Ks. Jana Twardowskiego mieszczą się w tym samym budynku przystosowanym również do potrzeb młodzieży niepełnosprawnej, a całość ma zadanie integracyjne – cały kompleks nosi wspólna nazwę: Zespól Szkól nr 114. Nie pierwszy raz połączono tutaj dwie placówki zgodnie z potrzebami. Gdy w 1965 roku uruchomiono internat – w osobnym budynku, blisko ul. Zorzy – nadano obu obiektom wspólna nazwę. Brzmiała j.n. – Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Aninie.

Wspomniany już Społeczny Komitet W.O.W. założył, że do anińskiej szkoły średniej dzięki internatowi będą uczęszczać dzieci wojskowych z tzw. zielonych garnizonów oraz dzieci milicjantów z posterunków na rubieży Polski. Pewien procent stanowiła progenitura nauczycieli, głównie z prowincji. Internat dzielił się na cześć żeńską i męską, co podnosiło czasem adrenalinę wychowawcom. Prowadzono dużą stołówkę i dobrą kuchnię – personel był miejscowy.

Więzi koleżeńskie między zamiejscowymi a autochtonami były dość emocjonalne. Nowi przybysze wnosili trochę egzotyki i innych barw do naszego środowiska. Kontakty towarzyskie są do dziś trwałe, akcentowane „spotkaniami klasowymi”.

W budynku internatu od września 1992 roku mieści się Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii nr 2. Pod wspólna nazwa KĄT funkcjonuje tu LXXXV Liceum Ogólnokształcące i Gimnazjum nr 138. Ośrodek dysponuje hostelem – na miejscu.

Skromne boisko szkolne kipiało zawsze życiem w czasie lekcji i potem, również w czasie ferii i wakacji. Tu odbywały się mecze: nauczyciele – uczniowie oraz absolwenci i aktualni uczniowie Trzy lata temu zostało zmodernizowane i zabezpieczone, w czasie uroczystego „otwarcia” mówiło się o jego europejskim standardzie.           

Czas biegnie nie tylko na boisku czy bieżni... Już w XXI wieku odbyły się przy Alpejskiej – w budynku i w plenerze – dwa zjazdy absolwentów: 27 maja 2000 roku oraz 4 czerwca 2005 roku. Frekwencja była dobra, atmosfera znakomita. W 1999 r. zawiązało się koło absolwentów. Czy tegoroczny jubileusz przeminie niezauważony?

___________________________
*Uwaga autorki: Ponieważ w naszym MNA od trzech lat (nr 3(76)2011) nie pojawił się temat szkoły średniej w Aninie, powtórzyłam niektóre informacje dla nowych czytelników.